poniedziałek, 20 lutego 2012

Panieńskie prezenty

Jakiś czas temu gdy nie miałam jeszcze bloga stworzyłam zestawik prezentowy dla mojej koleżanki z okazji wieczoru panieńskiego.W skład zestawu wchodziła ozdobna  butelka w którą panna młoda wkładała liścik do siebie i miała odkorkować butelkę równo 20 lat od daty ślubu. W liściku były oczekiwania, nadzieje i przewidywania dotyczące ślubu i małżeństwa, które snułyśmy podczas wieczoru panieńskiego.W ozdobne pudełko serduszko była zapakowana bielizna na romantyczną noc poślubną. Ogólnie cały wieczór panieński obfitował w mnóstwo niespodzianek dla przyszłej panny młodej. Panna została "porwana" z domu i wywieziona z zamkniętymi oczami do domku wypoczynkowego, gdzie odbywała się impreza. Cały domek był ustrojony balonami i serpentynami, a w środku czekały diablice czyli my ubrane na czerwono czarno z różkami na głowie.
Śmiechu było co nie miara, gdy panna młoda musiała zaprezentować swoje umiejętności i sprawdzić się jako przyszła żona np. cerując skarpetkę czy przewijając bobasa- lalkę.Otrzymała też wskazówki jak odnaleźć prezenty między innymi pamiątkową butelkę i serduszko.



niedziela, 12 lutego 2012

Lawendowe prezenty i pieczone papryki

Kolejny prezent tym razem z serii lawendowej powędrował w świat. Mam nadzieję, że się spodobał obdarowanej. Koleżanka zajmuje się tworzeniem pięknej biżuterii z malutkich koralików, więc pomyślałam, że przyda się jej szkatułka z przegródkami. A do tego w tym samym stylu doniczka, która może też pełnić funkcję osłonki:


Widok otwartej szkatułki:






I wreszcie już zapakowany prezencik:







Lubię wypróbowywać przepisy. Najlepiej jeśli są smaczne i szybkie.Czasem mogę sie poświęcić ale ogólnie nie lubię długo "stać przy garach". Ostanio na obiad serwowałam pieczone papryki. Kto nie jadł niech nie myśli że to danie ostre . Upieczona papryka jest mięciutka, słodko-goryczkowa. Pyszna.


                                                                Pieczone papryki

2 papryki
450 g mięsa mielonego
1 woreczek ugotowanego brązowego ryżu
pół słoiczka koncentratu pomidorowego 
1 mała cebula
sól, pieprz, mielona papryka słodka


Papryki kroimy na pół i czyścimy z gniazd nasiennych.Na oleju szklimy cebulę , dodajemy trochę cukru aby cebula puściła sok i dodajemy mięso mielone. Usmażone mięso doprawiamy solą, pieprzem i papryką. Do mięsa dodajemy ugotowany ryż  i dokładnie mieszamy.Faszerujemy mięsem papryki.Na dno naczynia żaroodpornego wlewamy koncentrat pomidorowy rozmieszany z wodą i wkładamy do niego papryki. Dno ma być tylko na ok 1 cm nie zalewamy całych papryk. Żaroodporne naczynie nakrywamy przykrywką lub folia aluminiowa i pieczemy ok 40 min . Na końcu można położyć plasterek żółtego sera na każdą paprykę i jeszcze chwilę zapiekać.

niedziela, 5 lutego 2012

Pyszna sałatka i serduszka

Dziś polecę Wam pyszną sałatkę którą robiłam na obiad. Szybko znika z talerza i jest bardzo zdrowa.



                                                                   Sałatka nicejska

Składniki:
                -sałata lub mix sałat
                -3 pomidory
                -1 cebula
                -3 ugotowane na twardo jajka
                - puszka tuńczyka- duże kawałki w sosie własnym
                - sól, pieprz, cukier, sok z cytryny, oliwa, ząbek czosnku


Sałatę rwiemy na kawałki mieszamy z pokrojonym w kostkę pomidorem, cebulą pokrojoną w piórka i jajkami pokrojonymi na cząstki.Na to dodajemy odsączonego tuńczyka i delikatnie mieszamy.
Polewamy sosem zrobionym z oliwy i przypraw wraz z rozgniecionym ząbkiem czosnku.
Opcjonalnie do sałatki można dodać oliwki, ja akurat tutaj nie dodałam.

Muszę się pochwalić gdyż nareszcie ukończyłam serduszka, które przeleżały w szafie chyba ze 2 lata takie napoczęte. Nigdy nie było czasu ich skończyć. Aż wreszcie się za nie wzięłam i oto są:






A oto kolejne :
 


 Mam plan uszyć więcej takich serduszek, szczególnie podobają mi się takie w krateczkę ale i też z nadrukami. Zobaczymy co z moich planów wyjdzie...

środa, 1 lutego 2012

Aniołki i bobaski z masy solnej

Nadal ćwiczę się w robieniu aniołków z masy solnej. Nie wychodzą mi tak piękne jak w www.domzakoncemswiata.blogspot.com ale mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi.Stwierdziłam , że taki aniołek na szczęście może być   świetnym prezentem więc ulepiłam jednego aniołka bobaska dla mojej koleżanki.Niedawno urodziła synka- Bogusia więc postanowiłam takiego maluszka ulepić.

Do tego zrobiłam jeszcze kartkę i zapakowany wygląda tak :






Jako, że blog nazwałam lawendowy chciałam ulepić jakiegoś lawendowego aniołka. Oto efekt:


Masa solna to fajna zabawa, szczególnie dla dzieci. Moja córeczka bardzo lubi ze mną lepić ciekawe figurki.
Idzie jej coraz lepiej i przy okazji ćwiczy paluszki.A jaka radość potem jak może pokazać znajomym , że sama coś ładnego ulepiła.

piątek, 27 stycznia 2012

Kulinarnie

Bardzo lubię gotować, a jeszcze bardziej lubię jeść. Lubię wymyślać smaczne  obiady. Ostatnio wypróbowałam ciekawy przepis na tartę z nadzieniem porowo- jajecznym. Pycha. Polecam. Łatwo zrobić i efektownie wygląda.



Tarta z porami i pomidorami

Składniki:

kruche ciasto ( słone)
3 pory
3 łyżki masła
200 ml kwaśnej śmietany
3 jajka
garść startego żółtego sera
kilka plastrów salami
kilka plastrów pomidorów
sól, pieprz, gałka muszkatołowa, bazylia

Wykonanie:

Kruche ciasto:

3 szklanki mąki przesiać do miski, dodać kostkę masła lub margaryny i płaską łyżeczkę soli.
Masło kroić na małe kawałki mieszając z mąką dodać wody aby wszystko się połączyło. Krótko wyrobić  ciasto, zrobić kulkę i owinąć w folię aluminiową. Wstawić na 30 min do lodówki aby się schłodziło.

Nadzienie:
Pory( białe części ) pokroić w półplasterki i usmażyć na maśle.Doprawić solą, pieprzem, gałką muszkatołową i zostawić do ostygnięcia.Wymieszać jajka ze śmietaną i tartym serem. Dodać ostygnięte pory.
Wylepić natłuszczoną formę do tarty ciastem i podpiec ciasto, aż będzie jasnozłote.
Zalać podpieczone ciasto masą porowo - jajeczną  i piec 20 min w temp 180  st. Wyjąć ciasto i połozyć na wierzchu pomidory i salami, piec jeszcze 10 min.

Smacznego !

 


piątek, 20 stycznia 2012

Lawendowa kolekcja i storczyki

Dopiero styczeń, a ja już tęsknię do lata. Brakuje mi zieleni, kwiatów.Na razie muszę zadowolić się kwiatami doniczkowymi, ale już wczesną wiosną zacznę sadzić rośliny w ogrodzie choć kilka.I oczywiście lawendę.
Lawendę uprawia się też na szerszą skalę w Polsce- plantacja lawendy znajduje się na Warmii. Musi to być cudowny widok.
Mam nadzieję, że uda się mi ich kiedyś odwiedzić- www.lawendowepole.pl

A na razie moja mała kolekcja lawendowa:

Odnośnie kwiatów doniczkowych to uwielbiam storczyki. To piękne kwiaty, które kwitną nawet do kilku miesięcy i wbrew powszechnej opinii nie są trudne w uprawie. Trzeba pamiętać żeby ich  nie przelewać bo wtedy gniją korzenie i rośliny zaczynają chorować.Najlepiej jest gdy widzimy , że bryła korzeniowa jest już przesuszona wstawić storczyka z doniczką do miski lub wiadra z przegotowaną chłodną wodą  tak aby wysokość wody sięgała do 3/4 doniczki. Tak zostawić na około 30 minut. Roślina sama pobierze tyle wody ile potrzebuje swoimi korzeniami. Można też storczyka zasilać specjalnym nawozem w płynie do kupienia w sklepach ogrodniczych wtedy naprawdę są dorodne.
A oto moje storczyki:
 Marzy mi się jeszcze jeden o wyjątkowym kolorze którego wypatrzyłam w Obi. Mam na niego chrapkę:

piątek, 13 stycznia 2012

Moje Aniołki

Uwielbiam aniołki. W każdej postaci. Takie gipsowe, które zalegają na półkach prawie każdej kwiaciarni, drewniane,robione na szydełku albo z masy solnej-wszystkie.
Córeczka nawet ze szkoły przynosi mi malutkie aniołki, które dostaje w nagrodę od pani na kółku szachowym bo wie, że mama lubi aniołki i tworzy swoją kolekcję.

Moją kolekcję otwierają aniołki gipsowe:



Jeden drewniany , z tyłu przechowuję rurki do wikliny papierowej:)


Szydełkowe mam od koleżanki , która robi piękne rzeczy na szydełku :



I wreszcie nasze aniołki z masy solnej, niebieski to mój wytwór, różowy mojej córeczki:






A to mój najukochańszy aniołek: