sobota, 2 marca 2013

Sutaszowo po raz kolejny...

...i na pewno nie ostatni. Nakupiłam masę sznurków i będę szyć. Coś trudniej z koralikami. Nie mogę znaleźć takich jakie mi się marzą ale coś tam wybrałam.
Oto moje drugie kolczyki, które zrobiłam:

 

A teraz kolejne na razie moje ulubione ,bo fioletowe oczywiście:)





I wreszcie cała kolekcja:


Które są najbardziej udane?


Aniołek miał być na zdjęcie a został wieszaczkiem do kolczyków:)






sobota, 23 lutego 2013

Poziomkowo

Dostałam zlecenie na skrzyneczkę. I jeszcze jedną skrzyneczkę dla siebie też dostałam.Długo wybierałyśmy serwetki aż wybór padł na poziomki. Fajnie wyglądają.Moja skrzyneczka stoi jeszcze nieozdobiona ale chyba też w poziomki ją zrobię. Dzięki uprzejmości Ewy prezentuję oto zdjęcia skrzyneczki.





A odnośnie poziomek, truskawek i malin przypomniał mi się deser który kiedyś zaserwowałam gościom na niedzielne popołudnie.
Kruche ciasto, bita śmietana z malinami i malinka.





czwartek, 14 lutego 2013

Wyniki Candy


Bardzo wszystkim Wam dziękuję za udział w Candy i za tak piękne wpisy.Wybór dla mnie był niezmiernie trudny.

A teraz ogłoszenie zwycięzcy: 
  Lampka zatem powędruje do .......

                                             Niezwykły zakątek      

za taki komentarz :

"  ustawiam się po piękną lampę :) w imieniu mojej córki :)Moje pierwsze wspomnienie "koń" to Kasztanek mojego dziadka który w czasie wojny uratował mu życie. Kult Kasztanka przewijał się przez całe moje dzieciństwo i nawet mój konik na biegunach miał na imię Kasztanek. 20 lat później tego samego małego i wysłużonego Kasztanka pierwszy raz dosiadła moja córka. Sama byłam zaskoczona że przetrwał bo całe zastępy mego kuzynostwa oraz trójka rodzeństwa dosiadała konika i "patatajowała " gdzie ich fantazja niosła.
Koń z lampy przypomina mi Oklahomę którą uratowaliśmy grupą przyjaciół przed rzeźnią. Potem dwoje z tej grupy kochając konie , zakochało się też w sobie i tak powstała stadnina w której moja córka pierwszy raz dosiadła Pixiego. Pixi był koniem na którym ćwiczyły dzieci niepełnosprawne. Konik-anioł. Mimo że w stadninie było kilka koni do wyboru ona zawsze chciała tylko Pixiego. I to nic że kilka razy zglebiła się tak że wszystko dookoła się trzęsło a ja byłam pewna że karetkę muszę wzywać :) moje dziecko w Pixim widziało cały świat.
I pewnie dlatego dziś po 7 latach od tamtych wakacji nie mam serca powiedzieć jej że Pixiego nie ma już wśród nas. Dla niej jest na emeryturze bo dość się dzieci nawoził. I tak niech zostanie. W sercu. "    
           


Gratuluję zwyciężczyni i proszę o kontakt na maila Be1at1a@poczta.onet.pl  z adresem do wysyłki

niedziela, 10 lutego 2013

Sutasz turkusowe kolczyki

Bardzo polubiłam sutasz.Wręcz nie mogę się doczekać kiedy mam trochę wolnego czasu -np po 10 wieczorem siadam i szyję te sznureczki.Bardzo to mnie odpręża. To chyba się nazywa hobby. Niby pracujesz a sprawia to taką przyjemność.
Bardzo lubię turkusy i teraz zrobiłam sobie takie turkusowe kolczyki.Spodobało mi się że mogę mieć kolczyki jakie tylko mi się wymarzą a nie jakie znajdę w sklepie.Oczywiście jeśli wyjdą takie jak mi się wymarzyły:)
Zrobiłam je a na dodatek znalazłam bardzo pasującą bluzkę do nich. Coś w stylu hipisowskim.
A oto one:


Al enie porzuciłam jeszcze całkiem mojego dotychczasowego hobby jakim jest decoupage i powstały całkiem niedawno jeszcze lawendowe doniczki.


W pisaniu posta pomaga mi synek, który juź wyciąga rączki aby coś postukać na klawiaturze:)


sobota, 19 stycznia 2013

Kwiatowe doniczki

Zrobiłam pierwszą część zamówionych doniczek. Wszystkie w kwiatki, bratki...
Tym razem zdążyłam je obfotografować przed oddaniem. Mam nadzieje, że już się zadomowiły w nowym mieszkanku i jakieś wdzięczne kwiatki w nich rosną :)





Ostatnio upiekłam też muffinki bezglutenowe.Mam kilkoro znajomych, którzy nie jedzą glutenu więc szkolę się z dań bezglutenowych. A przy okazji też próbuję czegoś innego i zdrowego.

 
Bezglutenowe muffinki


1 i 1/2 szklanki mąki kukurydzianej
1/2 mąki amarantusowej
2/3 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżeczka cukru waniliowego
1 szklanka mleka
1/3 szklanki oleju
2 jajka




W jednym naczyniu mieszamy składniki suche a w drugim mokre. Potem je ze sobą łączymy.
Pieczemy w formie do muffinek wyłożonych papierowymi papilotkami..2 łyżki ciasta na 1 papilotkę + nadzienie.
Muffinki możemy nadziać czekoladą, powidłami, bananem

środa, 16 stycznia 2013

Mój pierwszy sutasz

Bardzo podoba mi się sutaszowa biżuteria. Jest taka bajkowa...Postanowiłam spróbować sił i zrobiłam sutaszowy wisior. Dość długo za to się zabierałam bo obawiałam się tej techniki. Mówią że jest pracochłonna i dla cierpliwych.U mnie z cierpliwością różnie bywa..
Ale jak już się wzięłam to strasznie mi się to spodobało! To wciąga ! Teraz muszę zrobić sobie jakieś kolczyki....
Przypominam o moim candy - post poniżej

piątek, 4 stycznia 2013

Candy w Lawendowym blogu na roczek!

Bardzo podoba mi się idea candy. .Lubię brać w nich udział choć na razie szczęście mi nie dopisuje, ale jestem pełna podziwu, gdy ktoś chce się podzielić swoim talentem.
Ja również zapragnęłam urządzić u mnie Candy, a że data 5 stycznia oznacza rok mojego blogowania chcę oddać w dobre ręce taką oto lampkę z konikami.



Jeśli ktoś chce otrzymać taką "końską  lampkę" zapraszam do udziału w Candy.

Zasady zabawy:
- należy zostawić komentarz pod postem z chęcią udziału i odpowiedzią na pytanie Dlaczego lubisz konie?
( jeśli lubisz oczywiście:) )
- podlinkować zdjęcie i umieścić na bocznym pasku swojego bloga
- osoby które nie posiadają bloga też mogą wziąć udział zostawiając w komentarzu swojego maila

Zapisy trwają do 14 lutego - czyli do Walentynek.W tym dniu wybiorę osobę, której odpowiedź najbardziej mi się spodoba i do niej powędruje lampka.

A na zachętę jeszcze kilka zdjęć lampki:


Lampka zdobiona satynową wstążką i "wiekową " koronką mam nadzieje, że sprawi radość jakieś zapalonej miłośniczce koni ( albo miłośnikowi oczywiście).
Zapraszam do udziału!